Leszek Onak - Dziennik

  • 29 września 2010, 11:29:55
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

700 kilometrów w 24 godziny

Ostatnie trzy doby: mało snu. Kapuścińskiego rekord za kierownicą to od 7:00 do 21:00 z tego co sobie przypominam.
  • 28 września 2010, 16:20:42
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 1

Podoba się (0)

Komentarze (1)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zdobyłem Mount Everest Beskidu Sądeckiego.

Trzy dni poza społeczeństwem, internetem i tym kim jestem zawodowo i hobbystycznie. Grzanka z pieca dawno tak nie smakowała. Minimalizm nie był tak maksymalistyczny. Zapomniałem gdzie mieszkam, kim jestem i co robię. Stary domek w Niemcowej. Ludzie, których nigdy już nie spotkam, a z którymi rozmawiałem tak jakbym ich znał od wielu lat. Dawno tak nie gadałem o życiu. Trzy dni bez prysznica. Odpocząłem.
  • 20 września 2010, 19:49:04
  • Podoba się: 2
  • Komentarze: 2

Podoba się (2)

Komentarze (2)

  • a tu u nas w mieście, aż życie wre :)

  • wiem, co czujesz, sam niedawno wróciłem z nad morza, wrześniowe, trzydniowe, na pustkowiu. Pomaga

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Duchy.

1. Ta piosenka chodzi za mną od wczoraj: http://www.youtube.com/watch?v=LZ7k9yybKsw
2. Odchodzenie.
3. Ciepła herbata z cytryną.
4. Jakieś medium przez które przepływają zwichnięte myśli moich znajomych i bliskich.
5. Nie mogę poradzić sobie z klawiaturą.
  • 14 września 2010, 11:05:46
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 1

Podoba się (0)

Komentarze (1)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zmęczenie.

Ciężki dzień. Nie lubię takich poniedziałków.
  • 13 września 2010, 12:23:11
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Computer Randomly Plays Classical Music

Właśnie się dowiedziałem, że w windowsie 2000 był taki sygnał z komputera.
http://support.microsoft.com/?kbid=261186
  • 08 września 2010, 21:36:26
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Two suns in the sunset

Słucham Pink FLoyd "The Final Cut", to jest dobra płyta, to jest bardzo dobra płyta. Wiśniówka szumi w głowie. Herbata z cytryną. Myślę o Rogerze Watersie i jego wizji, wizji, która zniszczyła i zburzyła pewność siebie innych członków zespołu, wizji, tak idealnej, że jej realizacja musiała wiążać się z ofiarami. "The Final Cut" bardzo osobista płyta, opowiadająca o ojcu Watersa. Papieros na balkonie smakuje, tak jak dawno żaden papieros nie smakował. Czy żołądek może coś powiedzieć? Zapytajmy pocztę. I tak wszyscy zostaniemy saksofonistami. Taki nasz mały holokaust. Na końcu i tak wyzwolą nas sowieci.
  • 02 września 2010, 23:20:22
  • Podoba się: 3
  • Komentarze: 3

Komentarze (3)

  • Herbata, papieros, muzyka. Triada.

  • Biega, na warzywka się przerzucił, wypisuje, że ciało najważniejsze, a tu proszę - papieros na balkonie!
    Leszek, zamiast papierosa na balkonie, proponuję pelargonię!
    ;b

  • Ach ten papieros, musiałaś go tak wyciągnąć?

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

going in/out

Sprzątam. Przeglądam książki na półkach. Wybieram. Odkładam na podłodze. Zanoszę do piwnicy. Jestem w takim wieku, w którym wiem, że niektórych książek już nie przeczytam. I nie chodzi o to, że nie mam czasu, że jestem tak zabiegany, że nie jestem w stanie. Nie. Nie. Po prostu, tak mi się w życiu poukładało, już coraz mniej we mnie pokory. Coraz mniej pragnienia mierzenia się z obcym, z nieprzystającym. Teraz poszukuję książek mi bliskich. Tak wiele ich. Takie krótkie życie. Tak mało czasu. Zatem przeglądam półki i wybieram przedmioty należące do moich byłych dziewczyn, bez sentymentów, bez nostalgii, mechanicznie, świadomie składam je w stosy i zanoszę do piwnicy. Jestem w takim wieku, w których już się wycina, już się człowiek odcina, odłącza, rozłącza, za dużo tych kontaktów, za dużo tych telefonów, teraz czas na przestrzeń. Ściągam obrazy ze ścian. Kiedyś miałem bakcyla na ich punkcie, a teraz układam je pod drzwiami, leżą opartę o siebie jak ręcę po amputacji. Puste ściany. Powietrze. Pozbywam się przedmiotów, które zawadzają w myśleniu. W życiu. Kiedyś zbierałem, kolekcjonowałem. Teraz się oczyszczam. Pozbywam. Wierzę w ciało. Od niego się wszystko zaczyna.W nic więcej.
  • 30 sierpnia 2010, 01:55:40
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 8

Podoba się (1)

Komentarze (8)

  • Słusznie. Ja pamiątki po byłych dziewczynach oddałem w prezencie urodzinowym Bułgarowi. Staram się mieć tyle przedmiotów, ile się da zapakować do plecaka(70l).
    Dzięki za Jelinek, to jedna z ważniejszych książek, jakie ostatnio przeczytałem.

  • Nie chodzi tylko o rzeczy po byłych dziewczynach, chodzi o rzeczy po sobie, mówiąc niezgrabnie: po "byłym sobie".

  • Ja nie wynoszę do piwnicy, od razu wyrzucam. A jak nie jestem w stanie jeszcze wyrzucić, to odkładam, poleży kolejny rok, może wtedy wyrzucę. Ale zawsze jakoś smutno robi się takie porządki.

  • Też trzymam się książek, chyba, że to knot wyjątkowy, jakiś podręcznik z lat 40. czy coś takiego. Mówienie, że czasu nie starczy to chyba wymówka. Czasu jest dosyć. Zakładam, że jeszcze 3/4 życia przed Tobą.

  • Wegetarianizm, teraz kolejny etap oczyszczenia ciała - ciekawe. I jeszcze te sprzęty, o które umysł się potyka. To chyba trzeba jakoś wiązać, prawda? :)
    Niektórzy moi znajomi czasami oczyszczają swoje biblioteki, dzwonią wtedy do mnie :)
    Jest w tym ,,oczyszczaniu" właśnie taki głębszy porządek, któremu najczęściej przypatruję się i z rozterką, ale i z uznaniem.

  • Trąci ta, zgrabna zresztą, notka wspomnieniem staruszka Miłosza przekładającego Biblię (nie przez kolano). Lechu! Mniej pokory!

  • Ups, zapomniałem się przelogować. ;)

    • be be
    • 31 sierpnia 2010, 23:08:44

    Leszku, nie rób już z siebie takiego casanovy :)jakby znowu tych dziewczyn było tak wiele. jakby pozbawić Cię paru palców jednej ręki to i tak można by się ich wszystkich doliczyć.
    ;)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Domasławski cytuje Kapuścińskiego (1)

"Ubóstwo to stan niemożności wypowiedzenia się".
  • 28 sierpnia 2010, 18:11:32
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 0

Podoba się (1)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
  • 26 sierpnia 2010, 13:21:36
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Resentyment z placu odpoczynku

Od poniedziałku non-stop praca od 8 do 22. Ten czas. Piwko. Komputery. Fabryka. Sentyment. Pierogi ruskie w mlecznym barze. Tablica. Kawa pita litrami. Uśmiech. Nic po nas nie zostanie.
  • 25 sierpnia 2010, 19:21:16
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 2

Podoba się (1)

Komentarze (2)

    • be be
    • 26 sierpnia 2010, 00:45:39

    zostanie. wspomnienie.

  • i strona muzeum, mam nadzieje

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zapiecek na Sławkowskiej, godzina 5 nad ranem

- Czy są pierogi z mięsem?
- Ma Pan szczęście, bo dzisiaj mamy wszystkie rodzaje pierogów.
- To poproszę pierogi z mięsem.
- Nie ma.
  • 22 sierpnia 2010, 14:37:46
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 1

Podoba się (1)

Komentarze (1)

    • be be
    • 22 sierpnia 2010, 21:19:17

    hahahahahhah

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Praca nad czwórką

Ekspres do kawy. Jest ekspres do kawy. Trzeba iść do sklepu. Poprosić Panią ekspedientkę, żeby podała kawę, żeby zapakowała do reklamówki cukier i ładny uśmiech. Potem zajadająć się kanapką, wracać do fabryki, słońce wstaje, pod rozlatującymi butami świszczy piasek, fruwamy. Bez kawy. A co dopiero będzie jak się zaparzy?
  • 20 sierpnia 2010, 10:36:41
  • Podoba się: 2
  • Komentarze: 4

Podoba się (2)

Komentarze (4)

  • Jak jest ekspres to jest już wszystko :))

  • No, kawa pyszna.

  • Kasia przyniosła nawet ciasteczka. HOHOHO

  • fiu fiu...

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Przechodzę na wegetarianizm

Broń boże nie z powodów ideologicznych. Po prostu mięso mi nie leży. Zbyt ciężkie, zbyt zawłaszczające kubki smakowe. Nudzi. Rośliny, ryby, owoce, warzywa, zboża, przyprawy - witajcie.
  • 07 sierpnia 2010, 19:02:42
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 9

Podoba się (1)

Komentarze (9)

  • Człowiek z natury jest mięsożerny, niestety. Wszystkie istoty posiadające kły (w tym człowiek)jest tak przystosowany, by owymi kłami przegryzać od czasu do czasu to nieszczęsne mięso :) Tak, czy inaczej, życzę powodzenia w tym przedsięwzięciu :) Pozdrawiam.

  • Grzegorzowi Jędrkowi się to nie podoba. Leszek. gdzie atawizm? Czy to przez moją wypowiedź o ludzkim mięsie?

  • Uważaj ma brak jakichś tam białek czy czegoś. I zjedz czasem kurczaka, jego smak aż tak nie przytłacza.

  • Zobaczymy. Zobaczymy.

  • gratuluję, to pierwszy krok, jak dobrze ;)

  • to nie mięsko przytłacza, tylko potrawy. Zgadzam się z tymi kłami, oglądam Czystą krew namiętnie...

  • Nic tak nie smakuje, jak coś co ma twarz, rodzinę i być może nawet marzenia.

  • E, tam. Ostatnio polscy (sic!) naukowcy odkryli, iż rośliny też żyją. Więc ideologiczni wegetarianie chyba rozpoczną niekończący się strajk głodowy.

  • żyją=myślą*

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Tysiące myśli w 22 metrach kwadratowych

Siedziba gotowa. Po miesiącu malowania, szukania, ścierania i brudzenia się - możemy zacząć pracę. We wtorek przyjazny Pan Marek podłączy internet. Są plany. Tylko je realizować. Żyj niebezpiecznie. Zaprzeczaj sobie. Do przodu. Kawa. Na paznokciach białe zacieki. Trzeba w końcu wyjść z domu. Jest sobota.
  • 07 sierpnia 2010, 10:10:42
  • Podoba się: 5
  • Komentarze: 1

Komentarze (1)

  • No to do przodu. Gdybyś się pogubił to zawsze pierwsza w lewo.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nowe pozycje do kolekcji "Gombrowicz z drugiego obiegu"

1. Witold Gombrowicz "Ślub", Program do spektaklu, Wydawca: Teatr Współczesny w Warszawie, Premiera spektaklu wrzesień 1983.
2. Witold Gombrowicz, Kosmos, wydanie z drugiego obiegu, 9.8x14.2cm, brak oznaczenia wydawcy, roku...
  • 06 sierpnia 2010, 11:46:09
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 1

Podoba się (0)

Komentarze (1)

  • Czuję, że zostaniesz okradziony.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
  • 25 lipca 2010, 22:39:03
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

o moralności

pogoda się zła zrobiła
  • 25 lipca 2010, 16:21:38
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 1

Podoba się (1)

Komentarze (1)

  • u mnie pogoda nie kręci, przeciwnie, jest przewidywalna: słońce, słońce, chmura, słońce

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Tylko

Kolejne dni spędzone tylko na pracy. Łukasz pojechał do Barcelony. Kajetan zapraszał na wypad w góry. Gosia z Adamem ruszyli do Zakopanego. Ania z Piotrkiem zachęcali do grillowania. Asia namawiała na spotkanie. Koncerty, festiwale, spotkania spędzane przed komputerem. Lato 2010.
  • 22 lipca 2010, 08:05:02
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 4

Podoba się (0)

Komentarze (4)

  • Oj, a nie znasz tego: "praca ubogaca", czy: "Gnuśność poniewiera tysiące ludzi, praca nie zabija nikogo"? Co się martwisz? Ci co mają urlopy muszą teraz na tych plażach, na tych kocach, nad tymi morzami, jeziorami w tym upale skwierczeć... Na dodatek w nocy trzeba przeżyć nalot komarów.
    :)

  • no i po co, Leszku

  • @Natalia
    ehehe

    @DAniel:
    SAm nie wiem. To jest jakeiś takie parcie do przodu. Irracjonalne.

  • Nie, to chyba wyraz "parcia", którego autor (i posiadacz) potrzebuje, na równi z pogłaskaniem (nazwijmy to pewną formą "docenienia") tego parcia. Bo prze, prze i SAM nie wie.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

U-1206

Zatonął 14 kwietnia 1945 na Morzu Północnym w pobliżu Peterhead (Szkocja). Z powodu awarii toalety okręt został zmuszony do wynurzenia się i został wykryty przez jednostki nieprzyjaciela.
  • 15 lipca 2010, 08:15:50
  • Podoba się: 3
  • Komentarze: 2

Podoba się (3)

Komentarze (2)

  • Co za ironia losu, w jednym z filmów wojennym było tak (w tej chwili tytuł mi wyleciał z głowy) że gość w okopie pisał list do dziewczyny i chciał na nim ładne drzewko naszkicować, w tym celu też za bardzo się wynurzył z okopu i stracił głowę, przykre

  • To jeden z tych momentów, że tak powiem, prawdy:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się